Regulaminy imprez biegowych pełne niedozwolonych postanowień umownych

blog-24112016

Wzrost zainteresowania aktywnością fizyczną przełożył się ostatnimi czasy na olbrzymią popularyzację biegania. Imprezy biegowe odbywają się w zasadzie przez cały rok, a ich różnorodność jest tak duże, że nie są to już wydarzenia adresowane wyłącznie do osób stale uprawiających sport. W rezultacie wiele podmiotów dostrzegło, że organizacja tego typu imprez może być przedmiotem działalności gospodarczej i stanowić źródło dochodu. Niestety nie zawsze idzie to w parze z jakością oraz odpowiednim zabezpieczeniem prawnym. Regulaminy imprez biegowych, w tym tych największych, pełne są niedozwolonych postanowień umownych lub postanowień nieważnych. Przedsiębiorca, który chce zorganizować imprezę biegową powinien rzetelnie podejść do określenia praw i obowiązków uczestników, gdyż jego działania lub zaniechania mogą naruszać zbiorowe interesy konsumentów.

Biegam bo zawarłem umowę

Należy zacząć od tego, że zgłoszenie udziału w imprezie sportowej stanowi co do zasady zawarcie z jej organizatorem umowy o świadczenie usługi polegającej na zapewnieniu uczestnictwa w danym wydarzeniu. Dla biegacza amatora niemal zawsze będzie to umowa o charakterze adhezyjnym, oparta o wzorzec umowny w postaci regulaminu, którego akceptacja jest po prostu wymagana dla skorzystania z usługi. Oczywiście można sobie wyobrazić, że organizator zawiera umowy indywidualnie uzgodnione np. z profesjonalnym sportowcami czy też osobami, których udział w imprezie ma charakter marketingowy, ale będzie to zdecydowana mniejszość. Można również w tym miejscu wskazać, że nie wszystkie biegi organizowane są na zasadach komercyjnych i w pewnych sytuacjach udziału w imprezie nie można będzie zakwalifikowywać jako umowy konsumenckiej, niemniej jednak obecnie trendem jest profesjonalizacja tego typu usług. Do tego dochodzą również biegi organizowane w ramach promocji przez przedsiębiorców, którzy na co dzień prowadzą działalność w zupełnie innym zakresie. I również w tym wypadku nie pozostaje to bez znaczenia, jeśli bieg ma charakter ogólnodostępny.

Używam słowa”usługa” celowo, by podkreślić, że hobbystyczne czy nawet afirmacyjne podejście do imprez biegowych, nie powoduje, że udział w nich przestaje wymykać się ocenom obowiązujących w Polsce przepisów prawa cywilnego. Ostatnie doniesienia prasowe po I Poznańskim Biegu Niepodległość, które skłoniły mnie do tego wpisu, wyraźnie pokazały, że wiele osób zaczyna udział w biegu traktować właśnie jak usługę, która jeśli nie jest wyświadczona należycie podlega reklamacji jak każda inna. W Poznaniu organizator obiecał każdemu uczestnikowi, który ukończy bieg okolicznościowy medal oraz rogala Jak wynika z doniesień wielu uczestników, organizator nie był w stanie wywiązać się ze zobowiązania wobec wielu uczestników, którzy dotarli do do mety.

Nie muszę również pisać, że warto zapoznać się z regulaminem, którego postanowienia regulują udział w imprezie sportowej, na którą uczestnik się zdecydował. I tu właśnie leży spory problem. Wiele regulaminów tego typu imprez to nieprofesjonalny zbitek postanowień stanowiących zasady udziału z wyłączeniami dot. odpowiedzialności organizatora. Należy podkreślić, że uchybień nie wystrzegają się nawet organizatorzy największych imprez biegowych w Polsce.

Bieg z przeszkodami 

W pierwszej kolejności należy zacząć od tego, że biegający konsument może napotkać problemy w dochodzeniu swoich roszczeń już na etapie określania, kto jest organizatorem imprezy. Zdarza się, że postanowienia w tym zakresie są dość enigmatyczne, przedsiębiorcy działający jednoosobowo podają wyłącznie firmę, podawane są nazwy fundacji, stowarzyszeń, klubów, a nawet sponsorów. Wszystko to powoduje, że z formuły typu: „Organizatorem jest Supersport we współpracy z Fundacją Prosport oraz Sportowe buty sp. z o.o.” konsument nie dowiaduje się w zasadzie nic. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest natomiast w sposób jasny i zrozumiały udzielić informacji o faktycznym organizatorze lub organizatorach. Pomijam w tym miejscu już kwestię tego, że przy takim zbiorczym określaniu można rozważać solidarną odpowiedzialności każdego z organizatorów.

Odpowiedzialność to kolejny problem. Postanowienia ją wyłączająca są w regulaminach imprez biegowych powszechne. Przykładowe postanowienie tego rodzaju to:

Uczestnik startuje wyłącznie na własną odpowiedzialność i ponosi wszelkie związane z tym ryzyko. Uczestnik przyjmuje do wiadomości, że udział w (…)Biegu (…) wiąże się z wysiłkiem fizycznym i pociąga za sobą naturalne ryzyko i zagrożenie wypadkami, możliwość odniesienia obrażeń ciała i urazów fizycznych (w tym śmierci), a także szkód i strat o charakterze majątkowym.

Postanowienie to sugeruje konsumentowi, że wyłączona jest wszelka odpowiedzialność organizatora za zdarzenia związane z udziałem w imprezie, co nie jest oczywiście prawdą. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której uczestnikowi nie została zapewniona dostatecznie szybko pomoc medyczna z uwagi na nieodpowiednie zabezpieczenie przez organizatora dojazdu lub w zadeklarowany punktach żywieniowych nie było wody, co doprowadziło z uwagi na upał do omdlenia uczestnika, upadku, uszczerbku na zdrowiu oraz uszkodzenia słuchawek używanych w trakcie biegu. Kazus akademicki, jednak przy chwili zastanowienia się, w praktyce całkiem realny.

Organizator odpowiada za należyte wykonane zobowiązania tj. zorganizowanie imprezy według zadeklarowanych założeń. Jeśli założenia te nie zostały zrealizowane z przyczyn przez niego zawinionych to nie można mówić o wyłączeniu jego odpowiedzialności. Warto również pamiętać o domniemaniu uznawania za niedozwolone tych postanowień umownych, które wyłączają lub ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za szkody na osobie (art. 385 ze zn. 3 pkt 1 kodeksu cywilnego).

Przy okazji odpowiedzialności można przywołać powszechne postanowienia dot.  braku odpowiedzialności za inne elementy związane z biegiem (depozyt, nocleg). Przykładem takich postanowienia może być:

Organizatorzy nie będą odpowiadali za przedmioty pozostawione bez zabezpieczenia lub skradzione podczas imprezy.

Organizator nie odpowiada za ewentualne szkody powstałe w związku z noclegiem.

Otóż, takie postanowienia również mogą naruszać zbiorowe interesy konsumentów, gdyż odpowiedzialność organizatora za dodatkowe świadczenia zależeć będzie od sposobu ich spełnienia. Zgodnie art. 385 ze zn. 3 pkt 2 kodeksu cywilnego za niedozwolone uznaje się postanowienia umowne, które wyłączają lub istotnie ograniczają odpowiedzialność względem konsumenta za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania.

Kolejna kwestia to uprawnienie kontrahenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w umowie. Mowa tu oczywiście o zmianie trasy i terminu biegu – z punktu widzenia biegacza dwóch najistotniejszych elementów nabywanego świadczenia.

Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany terminu oraz trasy biegu.

Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany terminu rozgrywania biegu ze względu na wystąpienie Siły Wyższej – bez wyjaśnienia pojęcia Siły Wyższej w Regulaminie 

Organizatorowi przysługuje prawo do zmiany daty i/lub miejsca Maratonu, przy czym Uczestnik, zostanie o tym zawiadomiony poprzez zamieszczenie odpowiedniej informacji na Stronie Internetowej nie później niż 24 godziny przed rozpoczęciem Maratonu oraz w formie mailowej. Dokonanie zmian w powyższym zakresie nie skutkuje powstaniem ze strony Organizatora dodatkowych zobowiązań w stosunku do Uczestnika ani roszczeń Uczestnika w stosunku do Organizatora

Wydaje się dość oczywistym, że jednostronna zmiana najistotniejszych elementów usługi powinna być uzasadniona oraz skutkować uprawnieniem konsumenta do odstąpienia od umowy. W ostatnim przykładzie (pochodzącym z Regulaminu jednego z prestiżowych Maratonów wliczanych do Korony Maratonów Polskich) wykazano się nawet pewną „przezornością” dot. 24 godzinnego wyprzedzenia. Z punktu widzenia biegacza startującego w biegu maratońskim, który wyobraża sobie, że 24 godziny przed startem dostaje e-mail, że bieg odbędzie się za dwa tygodnie, okoliczność ta musi budzić pewne rozbawienie. Warto dodać, że podobne postanowienia są wpisane do Rejestru Niedozwolonych Postanowień Umownych, czym przekonała się m.in. Legia Warszawa S.A. w związku z postępowaniem przed Prezesem UOKIK, zakończonym decyzją RWA 23/2012 z dnia 29 października 2012 r. w związku ze stosowaniem postanowienia:

„Zarząd Klubu zastrzega sobie prawo do zmian ogłoszonych terminów meczów i innych imprez masowych, bez zapowiedzi i z wyłączeniem odpowiedzialności”

Ostatnia kwestia, którą chciałbym poruszyć to typowe naruszenia dot. zasad zwrotu opłat startowych. Tu należy pamiętać, że za niedozwolone uznaje się postanowienia wyłączające obowiązek zwrotu konsumentowi uiszczonej zapłaty za świadczenie nie spełnione w całości lub części, jeżeli konsument zrezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania ( art. 385 ze zn. 3 pkt 12 kodeksu cywilnego). Regulaminy imprez biegowych to prawdziwa kopalnia naruszeń tego postanowienia. Z uwagi na stosunkowo niewielkie opłaty dochodzenie ich zwrotu nie jest pewnie problemem praktycznym, co nie zmienia faktu, że postanowienia wyłączające zwrot w każdych okolicznościach mogą stanowić naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.

Nie poruszałem w tym wpisie uchybień, które nie są związane z biegowym charakterem imprezy, takich jak uprawnienia do jednostronnej zmiany regulaminu, czy też bezprawne zastrzeżenie sądu właściwego.

Pomijam również kwestie masowego naruszenia obowiązków informacyjnych przewidzianych przez ustawę o prawach konsumenta, które przecież dotyczy umowy o udział w imprezach sportowych. Dość powszechne jest to, że proces rejestracji nie przewiduje udostępnienia regulaminu na trwałym nośniku, a o informacji dot. wyłączenia prawa do odstąpienia od umowy w ogóle nie ma mowy, co tworzy mylne przekonania, o tym, że w przypadku rezygnacji z udziału opłata startowa naturalnie przepada.

Do mety 

Regulaminy imprez biegowych są powszechnie dostępne w Internecie. Problem w tym, że większość z nich kopiuje wiele sprzecznych z prawem rozwiązań. Już sam proces „zawierania umowy” o udział w biegu często obarczony jest licznymi nieprawidłowościami, a regulaminy zawierają postanowienia niedozwolone. Wielu organizatorów myśli jednak, że endorfiny oraz entuzjazm biegaczy wystarczy, by problemy w praktyce nie wystąpiły. Jest to błąd, co pokazał omawiany wyżej przypadek poznański, wielu uczestników zaczyna bowiem traktować udział w biegu jak usługę, a skoro za wyświadczenie tej usług pobierana jest opłata, to naturalne staje się domaganie się świadczenia jej w sposób należyty. Organizacja biegów może być typowym biznesem B2C, a przedsiębiorca działający w tym zakresie powinien brać pod uwagę wszystkie związane z tym ryzyka. W perspektywie czasu w czołówce zostaną bowiem najlepsi, a dla innych reklamacja konsumencka zgłaszana po biegu przestanie być wyłącznie teoretycznym problemem.

PS1 Wszystkie cytowane postanowienia pochodzą z autentycznych regulaminów dużych imprez biegowych – w tym imprez klasyfikowanych w ramach tzw. Korony Maratonów Polskich.

PS2 Zdjęcie pochodzi z PKO Poznań Maraton, którego organizatorzy, w mojej ocenie zasłużenie, zbierają olbrzymią ilość pochwał od uczestników tej imprezy. W związku z tym, że wpis dotyczy naruszeń, chciałem napisać wprost, że łączenie go z Poznańskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji byłoby niesłuszne i krzywdzące.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Warto Wiedzieć i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*