Czy windykacja przedawnionych roszczeń wobec konsumenta jest bezprawna ?

Powszechną praktyką firm windykacyjnych było podejmowanie aktywnych działań również wobec dłużników, których wierzytelności uległy przedawnieniu. Obecnie, mimo zmiany przepisów, praktyka te nie uległa znacznej zmianie. Warto zastanowić się jednak czy dochodzenie przedawnionych roszczeń wobec konsumenta jest bezprawne ? Czy podejmowanie działań windykacyjnych w odniesieniu do przedawnionych wierzytelności może być uznane za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów ?

Dnia 9 lipca 2018 r. weszła w życie nowelizacja przepisów kodeksu cywilnego, która istotnie zmieniła zasady przedawnienia roszczeń. Z punktu widzenia konsumenta najistotniejszą różnicą było zrezygnowanie z konieczności podnoszenia zarzutu przedawnienia.

Generalną zasadą jest, iż po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.

Jednak w przypadku roszczeń przysługujących przeciwko konsumentowi – zgodnie z art. 117  par 2 ze zn 1 kodeksu cywilnego po upływie terminu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia takiego roszczenia. Sąd orzekający w sprawie takiego roszenia bierze pod uwagę upływ przedawnienia z urzędu, a w konsekwencji oddala powództwo.

Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw z dnia 13 kwietnia 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104):

Celem tej zmiany jest zaostrzenie reżimu przedawnienia roszczeń przysługujących przedsiębiorcom wobec konsumentów przez związanie z upływem terminu przedawnienia – z mocy samego prawa – skutku w postaci niemożliwości skutecznego zaspokojenia roszczenia.

(…) w przypadku roszczeń przysługujących przeciwko konsumentowi już z chwilą upływu terminu przedawnienia następowało przekształcenie roszczenia w zobowiązanie niezupełne (naturalne), a zatem powstaje niemożność jego przymusowej realizacji.

Wyjątkowo, na podstawie art. 117 ze zn 1 możliwe jest dochodzenie przedawnionej wierzytelności, jeśli wymagają tego względy słuszności, o których decydować mają m.in:

1) długość terminu przedawnienia;

2) długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia;

3) charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.

Wykładnie wyżej wskazanego przepisu prawa materialnego jest dość jasna, po prostu nie można domagać się zaspokojenia przedawnionego roszczenia wobec konsumenta. Przepis nie wskazuje, że chodzi tu o jego dochodzenie na drodze postępowania sądowego. Zgodnie ze słownikiem języka polskiego PWN „domagać się”  «usilnie dopominać się o coś». To prowadzi natomiast do wniosku, że jeśli przedsiębiorca usilnie upominamy się o zaspokojenie przedawnionej wierzytelności wobec konsumenta narusza w sposób bezpośredni art. 117 par 2 ze zn 1 kodeksu cywilnego, a więc działa bezprawnie. Oczywiście pewne pole do interpretacji pozostawia kwestia oceny stanu faktycznego, a więc ustalenie czy dane pismo ma charakter jedynie informacyjny, a nie „domagający się”, ale doświadczenie życiowe pokazuje, że działania windykacyjne są wręcz definicją takiego właśnie „usilnego dopominania się”.

Prezes UOKIK pochylał się już niejednokrotnie nad praktykami firm windykacyjnych. Pisałem o tym m.in we wpisie Straszyć to trzeba umieć – działania windykacyjne jako nieuczciwe praktyki rynkowe. Niemniej jednak sama problematyka dozwolonych działań windykacyjnych, ale podejmowanych wobec przedawnionych wierzytelności raczej pozostawał w sferze roszczeń indywidualnych, gdy te okazywały się bardzo uciążliwe. Podstawą jest w tym wypadku naruszenie dóbr osobistych konsumenta przez nadmierną ingerencję w jego wolność.  A przecież praktyka naruszająca zbiorowe interesy konsumentów to zachowanie godzące w nie i jednocześnie sprzeczne z prawem.  Należy przy tym mieć na uwadze, że masowy zakres działań windykacyjnych powoduje, iż Prezes UOKIK nie będzie miał najmniejszych problemów z ustaleniem wzorca takich działań oraz skali ich uciążliwości i masowości.

Trudno wyobrazić sobie, by działanie naruszające wprost cytowany ww. przepis mogło być uznane za niegodzące w interesy konsumentów, albowiem, by nie wprowadzało ono w błąd komunikat windykacyjny powinien brzmieć mniej więcej tak:

„Szanowny Panie,

uprzejmie informujemy, iż nabyliśmy wierzytelności przysługującą wobec Pana. Jest ona przedawniona dlatego absolutnie nie musi Pan płacić, a my nie domagamy się jej zaspokojenia. Kierujemy pismo jedynie po to, by poinformować Pana, że przetwarzamy Pana dane i wskazać, że w przypadku Pana woli rozliczenia tej przedawnionej wierzytelności każdą płatność przyjmiemy z uznaniem i zadowoleniem. Jednocześnie nie będziemy więcej kierować tego typu pism, by nie czuł Pan, iż usilnie upominamy się o zwrot. Jeszce raz podkreślmy – nie domagamy się zaspokojenia przysługujących nam roszczeń.”

To oczywiście żart, ale mając na uwadze obecne brzmienie art. 117  par 2 ze zn 1 kodeksu cywilnego należy przyjąć, że w przypadku roszczeń konsumenckich przedsiębiorca ma obowiązek zweryfikować czy nabyte przez niego roszczenie lub roszczenie, które windykuje w imieniu swojego klienta nie jest przedawnione. Jeśli zaś jest to nie powinien on podejmować jakichkolwiek działań windykacyjnych, a jedynie działania informacyjne związane z ew. przetwarzaniem danych lub poinformowaniem o cesji. Jeśli natomiast przedsiębiorca uznaje zarzut przedawnienia za ew. sprzeczny z zasadami współżycia społecznego to powinien skierować sprawę na drogę postępowania sądowego mając do tego indywidualne uzasadnienie, gdyż wykorzystanie art. 117 ze zn 1 kodeksu cywilnego jako uzasadnienie dla masowej windykacji nie jest najlepszym pomysłem.

Warto też zauważyć, że podejmowanie takich działań windykacyjnych w imieniu innego podmiotu może rodzić odpowiedzialność również po stronie zleceniodawcy – w zależności od stanu faktycznego.

Myślę, że to kwestia czasu, zanim Prezes UOKIK zainteresuje się praktykami polegającymi na windykacji należności przedawnionych wobec konsumentów, a następnie z łatwością wymusi ich zaprzestanie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przedsiębiorco Problem, Warto Wiedzieć i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*