Obowiązek publikacji decyzji Prezesa UOKIK na stronie www – nie taki diabeł straszny

Jedna z ostatnich decyzji Prezesa UOKIK dotycząca naruszenia zbiorowych interesów konsumentów trafiła właśnie do Aktualności Urzędu. Oznacza to, że jest spora szansa, iż wiadomość o ukaraniu warszawskiej spółki ClickQuickNow rozniesie się w sieci. Decyzja ta zawiera zobowiązanie do jej opublikowania na stronach internetowych przedsiębiorcy. Chciałbym przybliżyć ten obowiązek i uspokoić tych, których ten właśnie element kary przyprawia o ból głowy.

Generalnie decyzje Prezesa UOKIK są publikowane na stronach Urzędu na podstawie art. 31 pkt 15 ustawy z dnia 16 lutego 2007 roku o ochronie konkurencji i konsumentów i nie zawierają (a przynajmniej nie powinny zawierać) tajemnicy przedsiębiorstwa. Przepis ten mówi o zakresie działania Prezesa Urzędu, do którego obowiązków zalicza się gromadzenie i upowszechnianie orzecznictwa, zwłaszcza przez zamieszczanie decyzji na stronach internetowych Urzędu.

Jak już wspominałem w kilku wpisach (głównie tutaj), mało kto śledzi regularnie orzecznictwo Prezesa UOKIK publikowane w ten sposób, więc co jakiś czas Urząd „funduje” wybranemu przedsiębiorcy dodatkowy „czarny PR” w postaci zamieszczenia informacji o decyzji w Aktualnościach UOKIK. Wtedy efekt jest z punktu widzenia przedsiębiorcy znacznie gorszy, gdyż notka za pośrednictwem PAP rozprzestrzenia się w sieci. Mam krytyczne zdanie na temat takiej praktyki, gdyż uważam, że decyzje powinny być anonimowe również w odniesieniu do danych pozwalających na identyfikację przedsiębiorcy – zwłaszcza, że trafiają na łamy Aktualności będąc nieprawomocnymi.

Istnieje jednak legalna metoda poszerzenia grupy odbiorców decyzji. Wystarczy orzec o jej publikacji na podstawie art. 26 ust. 2  ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W praktyce jest to rozwiązanie znacznie rzadziej wykorzystywane przez Prezesa UOKIK, a jego skuteczność pozostawia wiele do życzenia.

Jeśli chodzi o publikację w formie konwencjonalnej to sposób formułowania sentencji decyzji Prezesa UOKIK nie pozostawia wiele miejsca na wątpliwości. Poniżej przykład z decyzji nr DDK-5/2011 z dnia 31 sierpnia 2011 r.

nakazuje dwukrotną publikację pkt. I sentencji decyzji na koszt HDI – Gerling Życie Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie na jednej z pięciu pierwszych stron dziennika o zasięgu ogólnopolskim ze średnim nakładem dziennym w wysokości co najmniej 100 000 (sto tysięcy) egzemplarzy w module obejmującym co najmniej 25% strony, czcionką nie mniejszą niż 11 (jedenaście) pkt. w ciągu 30 (trzydziestu) dni od daty uprawomocnienia się przedmiotowej decyzji, z tym, że okres między przedmiotowymi publikacjami powinien wynosić co najmniej 7 dni.

Na szczęście dla przedsiębiorców świadczących usługi drogą elektroniczną, jeśli chodzi o obowiązek publikacji decyzji na stronach internetowych, Prezes UOKIK bywa nieco mniej skrupulatny, a przez to znacznie mniej efektywny.

Przykładem nich będzie obowiązek publikacji decyzji dot. znanego serwisu www.pobieraczek.pl – decyzja RWR 61-23/09/ZK z dnia 31 marca 2010 r. , gdzie wskazano

nakazuje się ww. przedsiębiorcom publikację niniejszej decyzji w całości na ich koszt na stronie internetowej www.pobieraczek.pl w ten sposób, że odnośnik do treści decyzji powinien zostać umieszczony na stronie głównej www.pobieraczek.pl oraz utrzymywanie jej na przedmiotowej stronie internetowej przez okres 6 (sześciu) miesięcy.

Jaki osiągnięto efekt można przekonać się odwiedzając stronę www.pobieraczek.pl i zabawiając się w grę typu „znajdź szczegóły”. Można założyć, że przeciętny konsument raczej na wzmiankę o decyzji się nie natknie.

Przykład  ClickQuickNow, który zainspirował mnie do wpisu pokazuje jednak, że Prezes UOKIK  rozwija swoją praktykę. Po pierwsze w tym wypadku sentencja wyraźnie wskazuje, że przedsiębiorca nie musi ujawniać swoich tajemnic (może pominąć informacje o osiąganych przychodach, liczbie uczestników oraz wymiarze kalkulowanej kary itp.). Po drugie, pomimo wskazania stron internetowych przedsiębiorący znalazło się tam dodatkowe określenie lub innych stronach, które ją zmienią lub zastąpią”. Rozumiem założenie tego zabiegu, ale jego konsekwencją jest brak precyzji w określeniu obowiązku, co może być poważnym zarzutem odwoławczym. Brak natomiast jakichkolwiek wskazań co do widoczności odnośnika czy też formy jego umieszczenia (link , pop-up itp.).

Interesujące jest czy obowiązek ten będzie w praktyce częściej stosowny, co z pewnością wpłynęłoby na rozbudowanie i doprecyzowanie aktualnie stosownych wzorów sentencji. Oczywiście stanie się to z niekorzyścią dla przedsiębiorący,  który obecnie może „zgrabnie” ominąć problem wynikający ze zbyt znacznego wyeksponowania niekorzystnej decyzji na swojej stronie internetowej. Nie można też wykluczyć, że legalny sposób dot. publikacji decyzji będzie stosowany w dalszym ciągu rzadko, skoro znacznie szybciej można uzyskać spektakularny efekt „promując” przedsiębiorcę za pośrednictwem Aktualności UOKIK.

Ten wpis został opublikowany w kategorii UOKIK w Akcji, Warto Wiedzieć i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Obowiązek publikacji decyzji Prezesa UOKIK na stronie www – nie taki diabeł straszny

  1. A dlaczego Pan uważa, że decyzje powinny być anonimowe? Jak to ma się do represyjnej celu decyzji Prezesa UOKiK czy też do możliwości zapoznania się obywatela z informacją publiczną? Decyzja wydana w abstrakcyjnej sprawie może się przyczynić do jej pozytywnego załatwienia w indywidualnym sporze z przedsiębiorcą. Przykładem takiego działania jest np. sprawa InternetQ Poland opisane na http://konsumentwsieci.pl/index.php/kosztowny-koniec-smsow-sugerujacych-wygrana/ i wielu innych. Jeśli decyzje byłyby anononimizowane to w dużej mierze utraciłyby swój walor edukacyjny i represyjny. W takim duchu prowadzony jest również rejestr klauzul niedozwolonych (aby było śmieszniej z wyroków dot. tych klauzul usuwane są dane przedsiębiorcy).

    Po analizie wielu decyzji Prezesa UOKiK można dojść do wniosku, że sankcja publikacji sentencji decyzji nakładana jest np. w sytuacji, gdy ze względu na mały przychód przedsiębiorcy orzeczenie kary pieniężnej byłoby niecelowe lub gdy ze względu na praktykę przedsiębiorcy, informacja o decyzji powinna dotrzeć do jak największego kręgu odbiorców. W drugim przypadku mamy do czynienia szczególnie wtedy, gdy do naruszenia doszło poprzesz różnego rodzaju media.

    • Jeśli chodzi o informację publiczną to stanowią ją przykładowo uzasadnienia wyroków, a dane stron postępowania są jednak usuwane. Jeśli chodzi o represyjny charakter, to uważam, że powinien mieć ona swoje granice, a przede wszystkim powinien dotyczyć prawomocnej decyzji. Dla „waloru edukacyjnego” wystarczy natomiast informacja typu „ogólnopolska sieć dyskontów” zamiast „Lidl”.

      Proszę również zwrócić uwagę, że w Aktualnościach UOKIK nie pojawiają się i nie będą pojawiać informacje o negatywnym dla Prezesa UOKIK rozstrzygnięciu odwołania, gdyż są medialnie nieatrakcyjne z punktu widzenia UOKIK.

      O ile jeszcze publikację danych w decyzjach może byłbym w stanie zaakceptować, to dodatkowe „karanie” przedsiębiorcy tym, że informacja trafi do Aktualności budzi moje zastrzeżenie. Efekt często jest gorszy aniżeli obowiązek publikacji, a możliwości zakwestionowania takiego działania nie ma żadnej.

      Tradycyjnie już dziękuję za wartościowy komentarz.

  2. Na temat uzasadnień sądów to długo można byłoby debatować, bo jest tam tyle ograniczeń, które nie mają uzasadnienia, że szkoda pisać. Ostatnio otrzymałem wyrok w którym cenzurą objęta została nawet sygnatura akt wcześniejszego postępowania sądowego. Co wyrok to lepsze kwiatki.

    Dane przedsiębiorców biorących udział w postępowaniu też stanowią informację publiczną (zastanowić można byłoby się nad danymi os. fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które podlegają teraz pod ustawę o ochronie danych osobowych) i nie są tajemnicą przedsiębiorstwa. Jak Pan zauważył, nie widzę również ograniczeń w zakresie pełnego informowania o decyzji nawet jak nie jest prawomocna. Ponadto zazwyczaj w samej notatce jest informacja o jej prawomocności czy też możliwości odwołanie się do sądu.

    Trudno oczekiwać, aby UOKiK lub obojętnie jaki inny podmiot na swojej stronie zamieszczał informacje o porażkach. Ponadto UOKiK nie wydaje już decyzji niestwierdzających naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, tak więc chwalenie się umorzeniem postępowanie chluby nie przynosi. Jeśli chodzi natomiast o wygrane przed sądem, to warto się zawsze pochwalić sukcesem, a nie porażką. W przypadku wygranej przedsiębiorcy posiada on możliwość zamieszczenia przedmiotowej informacji na swojej stronie, tak jak np. PZU. http://media.pzu.pl/pr/217436/apelacja-pzu-uwzgledniona. Efekt medialny na pewno mniejszy, ale wszystkim dogodzić nie można.

  3. Delikatnie Pan ujął, ze efekt jest mniejszy ; ). Przedsiębiorąca może także wysłać do PAP swojej oświadczenie w odniesieniu do Aktualności UOKIK – ostatnie przykłady to Apart czy Lidl, tylko oświadczenia te nawet w ułamku nie są komentowane przez media elektroniczne w takim stopniu jak sama treść Aktualności …. a kto miał rację okazuje się po kilkuletnim sporze.

  4. Anonim pisze:

    Dziękuję za wpis. Bardzo przydatny!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*