Dlaczego regulamin sklepu internetowego powinien wspominać o grach hazardowych i dostarczaniu prasy

Blog 11082013Zawsze powtarzam, że regulamin sklepu internetowego jest tylko jednym z elementów polityki konsumenckiej przedsiębiorcy. Jeśli ktoś wierzy, że istnieje uniwersalny wzór dobry dla każdego, którego wdrożenie nie musi wiązać się ze zwiększeniem świadomości dot. umów konsumenckich to odsyłam go z reguły do szerokiej oferty „gotowców” dostępnych w Internecie. Jednak pewne elementy regulamin po prostu musi posiadać, a jednym z nich jest poinformowanie o prawie odstąpienia od umowy w terminie dziesięciu dni, ze wskazaniem określonych wyjątków.

Nie od wszystkich umów zawieranych na odległość można odstąpić bez podania przyczyny. Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny zawiera katalog wyjątków. Chodzi tu o okoliczności, w których dla przyznania konsumentowi uprawnienia do odstąpienia bez podania przyczyny konieczne jest poczynienie takich ustaleń przez strony, gdyż z mocy Ustawy uprawnienie to nie przysługuje.

Jakiego rodzaju są to umowy ?  – art. 10 ust. 3  Ustawy mówi o wypadkach:

  1. świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą konsumenta, przed upływem terminu, o którym mowa w art. 7 ust. 1; (termin 10 dni na odstąpienie od umowy)
  2. dotyczących nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na informatycznych nośnikach danych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalnego opakowania; (tzw. klauzula celofanowa)
  3. umów dotyczących świadczeń, za które cena lub wynagrodzenie zależy wyłącznie od ruchu cen na rynku finansowym; 
  4. świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą; (pisałem o tym szerzej we wpisie Świadczenie zindywidualizowane – recepta na odstąpienie od umowy ?
  5. świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu; 
  6. dostarczania prasy; 
  7. usług w zakresie gier hazardowych

Dodając informację o ww. wyjątkach do tworzonych przeze mnie regulaminów często spotykam się z delikatną sugestią, że być może regulamin pochodzi „z innego sklepu” ponieważ Klient „nie zajmuje się dostarczaniem prasy” i „nie ma nic wspólnego z grami hazardowymi”.

Otóż Ustawa nie przewiduje, by informowanie o ww. wyjątkach dotyczyło tych przedsiębiorców, którzy zawierają umowy na odległość określonego rodzaju. Obowiązek ciąży na każdym w takim samym zakresie – niezależnie od specyfiki prowadzonej działalności.

Błąd związany z pomijaniem tych wyjątków ma co najmniej trzy negatywne konsekwencje.

Pierwszą z nich jest możliwość uznania, że skoro piszemy w regulaminie o uprawnieniu do odstąpienia od umowy bez wskazania wyjątków to należy przyjąć, że wyjątków takich nie przewidujemy. Wówczas nawet w przypadku umów wyżej wskazanych odstąpienie konsumentowi przysługuje, ponieważ strony uzgodniły inaczej. Oczywiście jest to interpretacja niekorzystna dla przedsiębiorcy, choć może być pomocna w przypadku zarzutu naruszenia zbiorowych interesów konsumentów ze strony Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Druga konsekwencja to nieprawidłowo zrealizowany obowiązek informacyjny wobec konsumenta, co prowadzi do wydłużenia się terminu na wykonanie uprawnienia do odstąpienia od umowy, aż do 3 miesięcy. Skoro ktoś nie ma tego typu informacji w regulaminie to z pewnością nie poinformuje o niej konsumenta w chwili złożenia mu propozycji zawarcia umowy. O konsekwencjach braku tej informacji pisałem również we wpisie Potwierdzenie na piśmie w sprzedaży na odległość.

Trzeci problem pojawia się raczej rzadko, ale warto o nim wspomnieć. Przy okazji postępowania w przedmiocie naruszenia zbiorowych praw konsumentów Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wytyka również brak informacji o ww. wyjątkach, choć jak wskazałem przy pierwszej konsekwencji można przecież przyjąć wówczas, że interes konsumentów nie jest zagrożony. Jeśli tylko regulamin wspomina o uprawnieniu do odstąpienia bez wyjątków to jest to korzystne dla konsumenta – gorzej jeśli w ogóle nie wspomina.

Podsumowując – przedsiębiorco, nie ważne czy sprzedajesz sprzęt akwarystyczny, komputery czy meble tapicerowane, powinieneś konsumenta pouczyć zarówno o braku uprawnienia od odstąpienia w przypadku dostarczania prasy jak i gier hazardowych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Warto Wiedzieć i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Dlaczego regulamin sklepu internetowego powinien wspominać o grach hazardowych i dostarczaniu prasy

  1. Zanim rozwinę swoją myśl… dwa pytanie:

    1. „Pierwszą z nich jest możliwość uznania, że skoro piszemy w regulaminie o uprawnieniu do odstąpienia od umowy bez wskazania wyjątków to należy przyjąć, że wyjątków takich nie przewidujemy. Wówczas nawet w przypadku umów wyżej wskazanych odstąpienie konsumentowi przysługuje, ponieważ strony uzgodniły inaczej”
    Trzy razy czytałem i cały czas nie wiem, czy dobrze Pana rozumiem. Skąd taka interpretacja? Jeżeli nie ma wskazane w umowie, że w powyższych sytuacjach odstąpienie jest możliwe, to oznacza, że prawo do odstąpienie od umowy nie przysługuje.

    2. Czy zna Pan decyzje Prezesa UOKiK z zarzutem, że brak informacji wskazanych w art. 10 ust. 3 ?

  2. Dzień Dobry,

    W odpowiedzi na pierwsze pytanie, mam na myśli zapisy typu „produkty kupione w naszym sklepie możesz zwrócić w terminie dziesięciu dni od ich wydania, składając oświadczenie o odstąpieniu od umowy”.

    Spotkałem się z sytuacjami, w których w na etapie sporu przedsiębiorca próbuje podnosić, że towar był zindywidualizowany (np. materac na wymiar), a konsument (albo rzecznik) twierdzi, że sposób sformułowania zapisu w regulaminie wskazywał, że uprawnienie do odstąpienia przysługuje bez wyjątku.

    Jeśli chodzi o drugie pytanie – jest taka decyzja, zapoznawałem się z nią ok rok temu, próbowałem ją dziś przez chwilę zlokalizować, ale mam z tym kłopot. Jeśli mi się uda to podeślę na priva.

  3. Niestety nie zdążyłem zamieścić komentarza przed urlopem, to czynię to teraz.

    W mojej ocenie takie wyjątki powinny być wskazane, jeśli charakter oferowanych świadczeń odpowiada tym wyjątkom. Rzeczywiście może zdarzyć się tak, że brak wskazania tych wyjątków może wprowadzić konsumenta w błąd w zakresie możliwości odstąpienia od umowy – wtedy można próbować sformułować zarzut w oparciu o nieuczciwa praktykę rynkową.

    Jeśli jednak w sklepie nie ma oferty wchodzącej w skład tych wyjątków to czynienie z tego tytułu zarzutu wydaje się bezzasadne (to tak samo jak brak w regulaminie informacji o „niezamieszczaniu treści bezprawnych” w sytuacji, w której to na stronie użytkownik nie może żadnych treści zamieszczać), bo nic nie zmieni i może wprowadzić konsumenta w błąd.

    Niech Pan zauważy, że w decyzji Prezesa UOKiK o której Pan wspomina jest zarzut tylko w zakresie jednego wyjątku. Zresztą decyzje oparte jedynie o naruszenie art. 10 ust. 3 ze świecą szukać…

    Inna sprawa, że ustawa tak przytacza te wyjątki, że nie wiadomo tak naprawdę jak je interpretować, a same w sobie we wzorcu mogłoby stanowić klauzule niedozwolone (gdyby, oczywiście nie istniał przepis, który je wymienia i nakazuje zamieszczanie we wzorcu).

  4. Jacek pisze:

    To jest chore, regulaminy, przepisy, blokady. Nie można normalnie i swobodnie prowadzić działalności. Konsument, to jakaś Święta Krowa? A gdzie są prawa i ochrona przedsiębiorcy prowadzącego sprzedaż przez internet? Zakładam stronę sklepu niebawem, będzie można tylko zamówić towar, odbiór tylko na miejscu, przy ladzie. W tym przypadku nie będę potrzebował regulaminów, zbiorów danych itp. Niech mnie cmoknie ustawodawca ze swoimi zagmatwanymi przepisami. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*