Odesłanie do przepisów kodeksu cywilnego jest jednym z najbardziej powszechnych, niepotrzebnych postanowień stosowanych w różnego rodzaju umowach oraz wzorcach. Zastanówmy się czy tego typu odesłanie może stanowić niedozwolone postanowienie umowne.


Zacznijmy od przypomnienia jednaj z fundamentalnych zasad stosowania wzorców umownych – „im mniej tym bezpieczniej”. Być może tylko ta zasada w połączeniu z brakiem znaczenia przepisów umownych odsyłających do określonych aktów prawnych będzie stanowiła wystarczający powód, by zrezygnować z ich stosowania.

Przepisy odsyłające nie dają w zasadzie nic przedsiębiorcy w relacjach z konsumentem. Kodeks cywilny znajdzie przecież zastosowanie (w określonym zakresie) niezależnie od tego czy wyartykułujemy to w umowie. Podobnie będzie z innymi aktami prawnymi, do których często kierują odesłania (przykładowo ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, kodeks spółek handlowych czy ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji).

Oczywistym jest również, że istnieje cały szereg innych ustaw, które są stosowane, choć nikt nie wymienia ich w umowach oraz wzorcach. Są one szczególnie istotne w obrocie konsumenckim, gdyż kształtują często bardzo ważne uprawnienia (przykładowo ustawa o sprzedaży konsumenckiej, ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny)

Jakiś czas temu spotkałem się w mojej praktyce z wątpliwościami wyrażonymi przez Prezesa UOKIK w stosunku do jakże typowego postanowienia: „W sprawach nieuregulowanych mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego”

W odniesieniu do tych wątpliwości w  Rejestrze odnajdziemy przykładowo takie postanowienia:

  • 3191 – „W sprawach nieuregulowanych umową strony stosować będą przepisy Kodeksu Cywilnego”
  • 1255 – „W sprawach nie uregulowanych w tej umowie, stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego, a ewentualne spory będą rozstrzygane przez Sąd właściwy ze względu na siedzibę firmy”

O ile można było zakładać, iż postanowienie nr 1255 znalazło się w Rejestrze z uwagi na właściwość sądu, o tyle przykład 3191 dotyczy wyłącznie przepisu odsyłającego. Zwracam jednak uwagę, iż żaden z tych przepisów nie wskazuje na wyłączność zastosowania.

Według Prezes UOKIK tego typu postanowienie  prowadzi do nierzetelnego informowania konsumenta o jego uprawnieniach co może doprowadzić do sytuacji iż nie będzie on dochodził swoich praw przekonany o przysługujących mu prawach wynikających wyłącznie z treści umowy i kodeksu cywilnego, mimo iż faktycznie miałby większe prawa.

Być może. Jednak to podstawa do uznania stosowania przepisu za praktykę naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, a nie za klauzulę abuzywną.

Jakość orzeczeń na podstawie, których następują wpisy do Rejestru jest różna. Przykładem niech będą tu postanowienia sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa co do których już od dłuższego czasu Sąd Najwyższy przyjmuje jednomyślnie, iż nie mogą stanowić postanowienie niedozwolonych. (uchwała Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 13 stycznia 2011 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 119/2010).

Oznacza to, że samo umieszczenie klauzuli w Rejestrze nie powinno zwalniać organów ochrony praw konsumentów z myślenia i stanowić podstawy dla automatyzmu.

Nie zgadzam się z interpretacją Prezesa UOKIK dot. przepisów odsyłających. O ile nie zastrzegają one wyłącznego stosowania danych aktów prawnych, mają charakter informacyjny i nie kształtują praw oraz obowiązków konsumenta, co jest kluczowe dla kwalifikacji postanowienia jako niedozwolonego. Jeśli zaś zastrzegają wyłączne stosowanie to są sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami innych ustaw i jako nieważne nie powinny figurować w Rejestrze.

Niezależnie od postanowień odsyłających, kodeks cywilny (choć nie wyłącznie) znajduje przecież zastosowanie do zawartej z konsumentem umowy sprzedaży. W mojej ocenie można argumentować również, że tego rodzaju przepis nie wprowadza nawet przeciętnego konsumenta w błąd, gdyż ten racjonalnie powinien zakładać, iż kodeks cywilny nie jest jedynym aktem regulującym wzajemne stosunki.

Niezależnie od mojego zdania konkluzją będzie powrót do początku wpisu. Jeśli stosujecie Państwo tego typu postanowienie w swoim wzorcu usuńcie je. Nie przynoszą one żadnych korzyści, a narażają Państwa na niepotrzebne ryzyko.

2 komentarze

  • Patryk Filipiak pisze:

    W pełni się zgadzam z ostatnim akapitem. Zawsze starałem się ew. stosować ogólne odesłanie do przepisów prawa polskiego, a najlepiej nic.

    Ale czy możesz wyjaśnić ten fragment:

    Być może. Jednak to podstawa do uznania stosowania przepisu za praktykę naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, a nie za klauzulę abuzywną.

    Dlaczego przedmiotowa klauzula nie może być uznana za nieuczciwą w rozumieniu k.c.?

    Pozdrawiam,

    Patryk Filipiak

  • Dziękuję za komentarz i pytanie.

    W mojej ocenie omawiane we wpisie postanowienie nie spełnia przesłanki generalnej przewidzianej w 385 ze zn 1 kodeksu cywilnego.

    Tam mamy przewidziany wymóg, że postanowienie niedozwolone musi „kształtować prawa i obowiązki”. Następnie weryfikujemy czy to „kształtowanie” jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i czy rażąco narusza interes konsumenta.

    Jeśli postanowienie ma wyłącznie informacyjny charakter to moim zdaniem może stanowić ewentualnie wprowadzenie konsumenta w błąd (czyli nieuczciwą praktykę rynkową).

    Wiem, że w Rejestrze jest mnóstwo postanowień, które są sprzeczne z takim stanowiskiem, ale źródłem są przecież przepisy kodeksu cywilnego.

    Szkoda tylko, że ostatnimi czasy Prezes UOKIK tak rzadko do tego źródła wraca, wydając wiele decyzji wyłącznie w oparciu o brzmienie postanowień znajdujących się w Rejestrze.

Zostaw komentarz

*